Kryzys
Kryzys w naszym państwie dotyka większości firm produkcyjnych. Nie wierzysz, porozmawiaj z ludźmi tam pracującymi. Przymusowe urlopy to dla nich codzienność. U nas umów już dwóm osobom nie przedłużyli. Klienci nie przysyłają zamówień. Nowych klientów trudno teraz zdobyć. Aby ludzie mieli co robić, produkowaliśmy na magazyn. Ale już nie ma gdzie towaru składować. Poza tym jak przyjdą zamówienia, to najpierw sprzedajemy to, co na magazynie, więc pracownicy dalej siedzą bezczynnie. Kierownictwo nerwowe, bo sprzedaż niewielka, a pensje płacić trzeba. Klienci obiecują, że po wakacjach coś się ruszy, ale czy na pewno? Znajoma właścicielka firmy odzieżowej jest w kropce.
Będzie musiała prawdopodobnie zwolnić dwie osoby. Kogo ma wybrać? Emerytkę, która u niej dorabia do emerytury i jest bardzo dobrym pracownikiem, czy matkę samotnie wychowującą dzieci, dla której ta praca jest jedynym źródłem dochodów? Takie osoby stanowią jej załogę. Ale będzie musiała wybrać, bo inaczej jej zakład może nie przetrwać.