Jarmark Śledzia!

Moj blog… O czym by tu?…

Przemyślenia

Odespałam zaległości, mogę to z całą stanowczością przyznać. Nawet spędziłam w łóżku trochę za dużo czasu, wiem to stąd, iż lekko boli mnie głowa i kłuje mnie z boku pleców. To od krzywego leżenia. Ale przynajmniej siły mi wróciły, a wraz z nimi cierpliwość. Taki dzień jak wczoraj nie był najlepszym dniem, jeśli chodzi o moją kondycję psychiczną. Byłam straszliwie zmęczona i dlatego uległam emocjom, gdy odezwał się do mnie ten oszust. Tak, boję się kolejnego jego ruchu, ale ja nie robię nic niezgodnego z prawem i mam nadzieję, że ono mnie ochroni. To jest właśnie paradoksem, że osoby krzywdzone często bardziej boją się formalnych ruchów, niż osoby krzywdzące. Ale sądzę, że nie wynika to ze słabości charakteru, a raczej z poczucia uczciwości.

Z poczucia uczciwości i po prostu z bycia uczciwym. Mimo, iż nie zrobiłam nic złego, czasem mam wrażenie, że pozbawiona jestem podstawowych praw. A ktoś, kto w różnych dziedzinach żyje oszustwem, czuje się bezkarnie, bo kara nie jest w stanie go dosięgnąć z niezrozumiałych przyczyn.