Jakość ducha
Kończy się kolejny tydzień pracy. Czas leci coraz szybciej, mam takie wrażenie. Dokładnie pamiętam, co się działo rok temu o tej porze i wcale nie odczuwam tego, że minęło już tyle czasu. To wszystko działo się jakby kilka tygodni, a nie miesięcy temu. Wiele rzeczy się zmieniło, wiele rzeczy pozostało takich samych. Z zewnątrz świat wygląda podobnie, ale wewnątrz mnie zaszły zmiany. Podoba mi się to i mam nadzieję, że wiele z wypracowanych cech nie będzie niczym przelotnym. Ogólnie sceptycznie jestem nastawiona do tezy, że można się radykalnie zmienić. Ale można pewne cechy udoskonalić, inne postarać się wyeliminować. Ciągła praca, ciągłe doskonalenie – jak w systemach zarządzania.
A to wszystko po to, by polepszyć jakość samego siebie dla satysfakcji własnej i klienta. Pewne założenia są bardzo uniwersalne, można stosować je zarówno w biznesie, jak i w życiu osobistym. Po to, by droga do sukcesu była może nie tyle krótsza, co przyjemniejsza i obfitująca w profity. Ona sama w sobie będzie sukcesem.