Moda na sukces
Dziś nie obejrzałam kolejnych odcinków „Mody na sukces”. I jak ja potem poskładam wszystko w całość? Ten serial to fenomen, ponoć tylko Chuck Norris obejrzał wszystkie jego odcinki. Nie wszyscy ludzie rzecz jasna oglądają to dzieło, ale każdy orientuje się o co chodzi. Powszechnie wiadomo, że jedna z głównych bohaterek całe swoje życie kochając jednego mężczyznę, sypia z jego braćmi, ojcami, ponadto ze swoimi zięciami i innymi różnymi znajomymi. Tylko w tym serialu nawet kobiety dokładnie nie wiedzą, ile mają dzieci. A już na pewno czynnikiem wyróżniającym omawiany tasiemiec jest fenomen pięknej bohaterki, która zmartwychwstała już dwa razy!
Takiego przypadku nie odnotowano wcześniej w historii dziejów ludzkości. Ten serial może wciągać, bo tak wielka kreatywność scenarzystów może budzić podziw. Ciekawa jestem, czy oni sami pamiętają, co działo się na początku. I też zastanawiam się, kiedy w fabule pojawią się obcy. Tam nie ma rzeczy niemożliwych, nie ma konfiguracji, która nie mogłaby zaistnieć.