Jarmark Śledzia!

Moj blog… O czym by tu?…

Moje Archiwum X

Jeśli chodzi o życie pozaziemskie, to chyba nie mam zdania na ten temat. W sumie nie widzę przyczyn, dla których życie na dalekich planetach miałoby być niemożliwe. Bardzo lubiłam serial „Z Archiwum X”, a szczególnie kreacje dwóch głównych bohaterów. A jeśli już mam być tak do końca szczera, to chodzi głównie o Foxa Muldera. Niezwykle inteligentny, dowcipny, jak dla mnie atrakcyjny Fox, był bardzo otwarty na możliwość spotkania z obcymi. Jego wiara była niezwykła i starał się ze wszystkich sił przekonać do swoich racji partnerkę, osobę bardzo sceptyczną i racjonalną. Ich relacje były niesamowite, byli zafascynowani sobą nawzajem zachowując mimo wszystko dystans.

Marzyłam, by przeżyć coś takiego. I moje marzenie się spełniło. Choć nie pracuję w tak ciekawym zawodzie jak wspominani przeze mnie bohaterowie i nie mam tak wielu przygód, przeżywam takie zawodowe partnerstwo. W wersji kinowej Scully i Mulder poczęli syna i nie sądzę, że i nas to spotka, ale kto to może wiedzieć. Przecież śniło mi się, że tak się stało.